Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładka do książki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zakładka do książki. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 listopada 2013

Jezus Maria...Peszek! :D

Jakiś czas temu Maria Peszek grała w Olsztynie koncert. Jestem jej ogromna fanką. Do tej pory na koncertach tylko brałam od niej autografy, a tym razem postanowiłam jej coś dać! Stworzyłam dla niej zakładkę do książki. Podczas trasy Pani Maria nosiła charakterystyczną bluzkę, z namalowanym na niej czerwonym "mazakiem". To zdecydowanie ułatwiło mi stworzenie jej "mini wersji" :)

Wyglądało to mniej więcej tak:

665e7aa2c925447092e5d7cc8331f2d0.jpg.640.0x480.0_q85_crop-smart_detail

 Źródło: Wyszukiwarka zdjęć Google

Fryzurę Pani Marii postanowiłam odwzorować z innych zdjęć. Wyglądała ona tak:

20120815-mpeszek-06-135174

Źródło: Wyszukiwarka obrazów Google

Tak natomiast wyglądała moja zakładkowa wersja osoby Pani Marii:

IMG_7103

IMG_7097

IMG_7102 IMG_7100 IMG_7098

Po koncercie miałam okazję osobiście wręczyć Pani Marii prezent, zostałam uściskana, a nawet cmoknięta w policzek :D Niestety, zdjęcia zrobić nie zdążyłam, bo inni fani czekający obok zachowywali się w większości jak bydło i już nie chciałam się z nikim "mocować" ani przepychać. Najważniejsze jest dla mnie to, że mogłam stworzyć coś jedynego w swoim rodzaju dla ukochanej piosenkarki. Dało mi to ogromną frajdę no i oczywiście mnóstwo satysfakcji :D

Pozdrawiam was ciepło i do następnego postu!

piątek, 19 kwietnia 2013

Pan Bowie. Pan Stardust.

W połowie marca miałam przyjemność zrealizowania najciekawszego projektu, o jaki mnie dotąd poproszono. Było mi tym milej, że z nietypową prośbą zgłosiła się do mnie Pani Natalia, dla której zrobiłam już wcześniej zakładkę Hermana Brunnera. 
Prośba dotyczyła zrobienia zakładki. Nie miała to być jednak zwykła zakładka ;) Pani Natalia chciała sprawić swojej koleżance prezent urodzinowy, jedyny w swoim rodzaju. Miał być on koniecznie związany z Davidem Bowie. Pomyślałam : "No cóż...trzeba będzie coś wykombinować. Ale jak tu pokazać Davida Bowie?? Toż to normalnie wyglądający facet jest!". Dzięki Bogu z pomocą przyszła mi przeszłość znanego rockmana :D W latach 70-tych piosenkarz wymyślił jedno ze swoich wcieleń artystycznych - Ziggiego Stardust! Była to postać na tyle charakterystyczna, że świetnie nadawała się do przedstawienia jej w formie zakładki :)

Oto efekty mojej rockowej kreatywności:






A oto pierwowzór:

Źródło: Google


Po raz pierwszy robiłam również "normalne" włosy. Było to niezwykle kształcące! I to dosłownie! Musiałam ułożyć włosy tak, by fryzura była podobna do oryginału. W ruch poszły: delikatny grzebyczek, woda i... lakier do włosów :P
Ostatecznie wszystko wyszło nieźle i przesyłka powędrowała do Pani Natalii. 

Pozdrawiam was serdecznie!!

Ps Wreszcie widać wiosnę!! Szkoda tylko, że dostawca internetu uwielbia ostatnio psuć mi humor i robi sobie dłuuugie przerwy w świadczeniu swoich usług ==" Póki co łączność ze światem jest. Zobaczymy na jak długo :/

wtorek, 26 lutego 2013

Dźwięk dzwoneczków i magiczny pyłek

Tytuł tego posta może być mylący, choć nie do końca ;) Pewien czas temu zgłosiła się do mnie pewna osóbka. Otóż owa dama chciała bym stworzyła dla niej zakładkę, ale nietypową zakładkę! Postacią, którą miałam wyszydełkować była mała wróżka znana z bajek o Piotrusiu Panie czyli Dzwoneczek :) Ucieszyłam się, bo projekt taki znalazł się na mojej tzw. "to do" liście. Ta koncepcja "zahaczała" również o projekt Disney'owskich księżniczek, który rozpoczęłam już jakiś czas temu. 

Po raz pierwszy postać tej małej wróżki pojawiła się w 1904 roku w sztuce J.M. Barriego p.t. Piotruś Pan. Pojawiała się również w wielu książkowych wersjach przygód tego wiecznego chłopca. Według autora, głównym zadaniem wróżki było naprawianie garnków. W bajce stworzonej przez studio Disneya powstał najbardziej znany wizerunek tej postaci. Wzorem do narysowania jej była Margaret Kerry

Pani Nina wysłała mi swój projekt zakładki oraz preferencje co do jej wyglądu. Ucieszyło mnie jednak to, że zostałam obdarzona dużą dozą zaufania i możliwością modyfikowania naszych ustaleń. 

Tak wyglądał efekt mojej dzwoneczkowej pracy:



Wybaczcie kiepską jakość zdjęć, ale nie zdążyłam zrobić lepszych :/

Mam nadzieję, że mój egzemplarz Dzwoneczka się wam spodobał, a już niedługo pokażę wam kolejną z serii księżniczek :) 

Niedawno otrzymałam również "pocieszajkę" od Miss_Kerly :) Zawartość przesyłki miała być niespodzianką dlatego z niecierpliwością czekałam na przesyłkę. Po otworzeniu koperty moim oczom ukazał się...nietoperz! :D
Uwielbiam te zwierzaki i ten filcowy maluch niezwykle mnie ucieszył. W paczce znalazł się również mały ptaszek. Będzie doskonale pasował do Wielkanocnego wystroju :)


Do przesyłki były dołączone także pyszne herbaty, ale zostały praktycznie od razu pochłonięte ;)

Dziękuję Kerly za taką fajną niespodziankę!

Pozdrawiam was gorąco!

PS Już niedługo pokażę wam moją nową miłość - kołnierzyki!

piątek, 18 stycznia 2013

Coś za coś czyli wymiana z Butterchilli :D


Pod koniec grudnia przeglądałam sobie bloga Panny Butterchilli, która tworzy cudowną biżuterię z koralików. Zazdroszczę jej cierpliwości! O świetnych pomysłach nie wspomnę ;) 
Pomimo tego, że obserwowałam jej bloga od dawna, jakoś nigdy wcześniej nie miałam czasu przejrzeć go "od deski do deski". Po Świętach zrobiło się jednak nieco luźniej i w końcu mogłam sobie pozwolić na zobaczenie każdego posta.  
Podczas oglądania zauroczyły mnie dwie pary kolczyków zrobionych przez wprawne dłonie AniPo udanej transakcji, którą przeprowadziłyśmy kilkadziesiąt dni temu, przekonałam się, że można jej śmiało zaufać i zaproponowałam wymianę :) Moim życzeniem było otrzymanie wybranych par nausznej biżuterii, natomiast Ania zażyczyła sobie dobermanową zakładkę i ocieplacz na kubek w kształcie Liska. 
Lubie sprawiać ludziom niespodzianki i dorzuciłam do koperty także wykonaną przez siebie broszkę!

Tak wyglądała zawartość przesyłki wysłanej do Butterchilli








Dorzuciłam też coś na osłodę życia ;)

A tak prezentują się przecudne kolczyki, które dostałam w zamian za moje twory:

- Tą parę pokochałam od pierwszego spojrzenia! Zauroczyły mnie do tego stopnia, że nawet pojawiły się w moim śnie :D

Zdjęcie dzięki uprzejmości Butterchilli


- Kokardki dostrzegłam na blogu Ani już jakiś czas temu, ale wcześniej nie miałam śmiałości, żeby zaproponować wymiankę. Kolory tych wybrał M. Jego ulubione barwy to własnie czerwony i czarny :)
Zdjęcie dzięki uprzejmości Butterchilli

Obydwie pary ujrzały już moje ukochane, olsztyńskie miejsca i wywołały nie lada sensację i zazdrość wśród znajomych!

Post edytowano

Zupełnie zapomniałam o dodatku niespodziance, który Butter dołączyła do paczki!! Te nerwy mnie kiedyś wykończą, a na starość z pewnością będę cierpiała na Alzheimera ==" Przepraszam! Już naprawiam błąd!

Oto cudna bransoletka gratisowa:



Dziękuję serdecznie za udaną zabawę no i mam nadzieję, że nie będzie ona nasza ostatnią!

Pozdrawiam was gorąco!

PS Pragnę gorąco powitać Ewę i MiMi, które dołączyły do grona obserwatorów Bonsai'owych robótek!

sobota, 12 stycznia 2013

Mix dla Pani Magdy

Prezentacji przedświątecznych zamówień ciąg dalszy :) Tym razem pokażę wam zakładkowy zestaw, który powędrował do Pani Magdy. 

Na krótko przed Świętami Bożego Narodzenia otrzymałam maila, z pytaniem o możliwość wykonania zakładki "Arielki". Stwierdziłam, że zrobienie takiej syrenki nie będzie problemem, a w miarę wymiany maili Pani Magda decydowała się na kolejne zakładkowe egzemplarze. Ostatecznie stanęło na trzech sztukach: syrence Ariel, Wampirku Władku i białym kotku w czarne łatki. 
Nadmieniłam także, że przesyłkę będę mogła zacząć realizować dopiero po Świętach, jednak ta kwestia nie stanowiła problemu. 

Wyzwanie pojawiło się, przy dzierganiu Władka, a dokładniej - jego wampirzych kłów. Mój prywatny egzemplarz, ma je zrobione z kawałka białego plastiku, który jest doklejony do robótki. Nie jest to jednak trwałe rozwiązanie i mogłoby sprawić Pani Magdzie kłopot. Musiałam wymyślić takie ząbki, które będą wyglądały niezwykle realistycznie (pod względem zakrwawienia oczywiście ;] ). Własnie wtedy przyszedł mi do głowy pomysł, wykonania ich cieniutką nitką, na najmniejszym rozmiarowo szydełkiem jakie posiadałam i pomalowanie ich czerwonym lakierem do paznokci :D
Lakier, po naniesieniu kilku warstw, ślicznie się błyszczał, imitując doskonale ludzką posokę! 

Oto Władek wersja udoskonalona 2.0 :D : 



Na tym zdjęciu chyba najlepiej widać efekt krwawych ząbków :D
A to pozostałe zakładkowe maluchy: 




 

Zauważyłam, że te trzy wzory (plus Herman Brunner) cieszą się największym zainteresowaniem. 

Przesyłka dotarła do Pani Magdy cała i zdrowa, a skoro zamawiająca była zadowolona - to ja także :)

W związku z większą ilością wolnego czasu, zabrałam się za...ozdabianie moich szydełek! Ale o tym już niedługo :D

Pozdrawiamy was gorąco z M.

poniedziałek, 7 stycznia 2013

"A zaczęło się od pokrowca..."

No to mamy rok 2013 :) Domniemana przepowiednia Majów się nie sprawdziła, Wigilia I Święta przebiegły jak należy, cudowne prezenty otrzymane :D W tym roku "Mikołaj" był bardzo szczodry, może nie ilościowo, ale doskonale wstrzelił się w prezentowe marzenia!!
M. postanowił spełnić jedno z największych i wręczył mi dyskografię Republiki. 13 płyt przepełnionych twórczością i głosem mojego umiłowanego Grzegorza Ciechowskiego. Była to dla mnie nie lada niespodzianka, ponieważ mój mężczyzna zapamiętał wypowiedzianą przeze mnie dość dawno wzmiankę, o chęci posiadania takiego zbioru. 
Rodzice poszli w nieco innym kierunku i postanowili spełnić moje życzenie "kuchenne", a była nim patelnia grillowa :) Nareszcie mogę robić pysznego kurczaka albo śniadaniowe grzanki :D
Babcia (znana z zamiłowania do robótek wszelakiej maści) postanowiła dołożyć się do mojego marzenia i sprezentować mi szydełka! Dzięki niej wzbogaciłam swoja kolekcje o rozmiary 7 mm, 9mm, 10 mm, 12 mm i małe: 0,5 , 0,55 , 0,6 , 0,7 , 0,75 , 0,85.

I tu smutny fakt - grube szydełka (oprócz 12) był kupowane w internetowej pasmanterii : i-pasmanteria.pl Zostały zamówione 20.12 i nie łudziłam się, że dotrą do mnie na Wigilię. Święta minęły i paczki ni widu ni słychu. Napisałam jedną wiadomość - nic. Dopiero po mailu napisanym dość "twardym" tonem i przytoczeniem punktów z regulaminu sklepu otrzymałam odpowiedź, że paczka została nadana niby 24.12 i co się z nią dzieje to nikt nie wie. Po moim kilkukrotnym upominaniu się, paczka dotarła. Okazało się jednak, że została nadana nie 24.12 a 2.01. Właściciel sklepu (który jak mi powiedział, sam nadaje paczki)  bezczelnie okłamywał mnie przez telefon i udawał, że nie wie co się z paczką stało. Wiem, że może nie powinnam tego załatwiać tu i w ten sposób, ale ostrzegam was przed jakimikolwiek zakupami na tym portalu.

Dość jednak o mnie! Pora pokazać wam kolejna przedświąteczną paczkę, którą zamówiła u mnie Pani Marta. Cała historia zaczęła się od prośby o zrobienie pokrowca na telefon. Pani Marta nadesłała mi jego zdjęcie i chciała, by ten wykonany przeze mnie był identyczny z tym na fotografii. Potem doszła prośba o kolejny pokrowiec, zrobiony na wzór znalezionego w internecie. W miarę pisania, dochodziły kolejne przedmioty i ostateczne zamówienie wyniosło: 
- Pokrowiec na telefon królik - raz,
- Pokrowiec na telefon ufo (wg. Pani Marty żaba :P) - raz
- Zakładka miś zwykły - raz
- Zakładka miś, przypominający maskotkę, którą zamawiająca otrzymała od męża - raz

Oto zdjęcia moich tworów:





Zamówienie dotarło przed Świętami i wiem, że Pani Marta jest z niego bardzo zadowolona :)
Mam nadzieję, że wam tez się spodobały!

Pozdrawiam was gorąco i mam nadzieję, że początek roku był dla was przychylny :) 

czwartek, 27 grudnia 2012

Żaby dla "Żabki" Pana Jacka

Jak to często bywa, "natchnienie" na kupowanie prezentów dopada nas dość późno np. na kilkanaście dni przed Wigilią. Właśnie w takim okresie odezwał się do mnie Pan Jacek. Bardzo spodobał mu się Ropuch Stefan, którego pokazałam wam już jakiś czas wcześniej i chciał żebym zrobiła takiego samego dla "jego Żabki". Byłam przekonana, że z wyrobieniem się na czas będzie ciężko, jednak udało się. Do portfelika Pan Jacek dokupił także zakładkową wersję Stefana, która leżała w moim kartonie pełnym różnych szydełkowych tworów. 
Oto jak wyglądały efekty mojej przyspieszonej pracy: 





Pan Jacek był usatysfakcjonowany, chociaż niestety relacji z odczuć "jego Żabki"  nie otrzymałam, a szkoda :(

Jutro pokażę wam zamówienie Pani Marty, które złożyła u mnie przed Świętami. 

Pozdrawiam gorąco!!

środa, 26 grudnia 2012

"Jak pies z kotem"

To powiedzenie niekoniecznie musi oznaczać brak harmonii :) Zamówienie na właśnie taki kocio-psi zestaw złożyła u mnie Dagmara prowadząca bloga Rozterki młodej matki. Miałam dla niej stworzyć dwie zakładki - pierwsza miała przypominać maskotkowego kotka, którego lubi jeden z jej synów, kolejna miała natomiast przedstawiać ulubione zwierzątko drugiego synka Dagmary - labradora Badiego. Otrzymałam mailowo zdjęcia pierwowzorów i przystąpiłam do pracy :)
Najwięcej problemu było z odpowiednim dobraniem takiego koloru, by pasował do umaszczenia zarówno labradora jak i kotka z fotografii nadesłanych przez Dag. Wszystko jednak wyszło na plus dzięki nieocenionej Pani pracującej w mojej ulubionej olsztyńskiej pasmanterii :)

Niestety, mogę wam pokazać jedynie efekty mojego dziergania, ponieważ maila ze zdjęciami pierwowzorów nieopatrznie skasowałam ==" 

Oto moje twory: (wybaczcie marną jakość, wszystko było załatwiane "na szybko" i zdjęcia musiałam wykonać komórką)

  







Mam nadzieję, że zakładki spodobały się maluchom :)

Jutro - prezentacja podarków, które zamówił u mnie Pan Jacek. 
/me podśpiewuje pod nosem "Zielono mi..."

Pozdrawiam!!

PS Mam nadzieję, że wasze Święta udały się, że atmosfera była miła, spokojna no i radosna :) Jestem bardzo ciekawa waszych prezentów i świątecznych przygód :D