wtorek, 11 września 2012

Po francusku

Znajomość języka francuskiego jest u mnie niezwykle nikła, jednak pałam niezwykłą sympatią dla francuskiej kultury, a także...kuchni! Dzisiaj nie będę jednak rozprawiać o lubości jaką żywi moje podniebienie do ciasta francuskiego czy sałaty polanej sosem vinaigrette. Pozwolę sobie za to przedstawić mojego małego książkowego pomagiera, który umiłował wszystko co francuskie.

Oto Pierre:



Ten miś jest bardzo uczuciowy. Uwielbia wątki miłosne i sercowe rozterki bohaterów romansów. Czasem uroni łezkę nad rozdarciem emocjonalnym głównych postaci, jednak zawsze przepełniony jest nadzieją, że wszystko się ułoży i kochankowie połączą się na zawsze. Pod tym względem, niestety nie rozumiemy się zupełnie, ponieważ ja osobiście nie czytam książek o takiej tematyce ;) 

Pierre lubi również obdarowywać swoje znajome tulipanami. To jego ulubione kwiaty. Często kupuje je również dla siebie i dekoruje nimi swoje malutkie mieszkanko.


Dajcie znać jak wam się spodobał ten ekscentryczny zakładkowicz :)

20 komentarzy:

  1. Prawdziwy mężczyzna umie się przyznać,że coś go wzrusza, umie popłakać ... twój zakladkowicz, to prawdziwy mężczyzna;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W sumie nie rozpatrywałam tego pod tym kątem :)
      Masz rację Barbaro!

      Pozdrawiam gorąco!

      Usuń
  2. mi bardzo :)))) super jest mła dla niego hihi

    OdpowiedzUsuń
  3. Oczywiście kwiatuszka przyjmuję ;) a pan miś jaki słodziak :) Pozdrawiam, Monika.

    OdpowiedzUsuń
  4. u la la, co za amant! Słodki taki, że nawet jego przesadna skłonnośc do romansów mi nie przeszkadza, choć osobiście też nie czytam:))))

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie przecierpię jak nie dodam do obserwowanych *_* Twoje prace są no po prostu... niesamowite, świetne, oryginalne, słów mi brak..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję serdecznie! I bardzo mi miło :)

      Usuń
  6. Pierre rozmiękczył moje serce ;) Słodki niczym miód!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się bardzo, że przypadł Ci do gustu :) POZDRAWIAM!!

      Usuń
  7. genialny pomysł... aż chce się czytać :)))

    OdpowiedzUsuń
  8. Pier przypomina mi misia Uszatka:) jest całkiem milusi

    OdpowiedzUsuń
  9. Szkoda, że ja tak nie umiem. Dostać od takiego Pana tulipana to musi być przeżycie:) Ja takiego chcę, bardzo, bardzo...

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za wasze komentarze. Każdy jest dla mnie bardzo ważny!