Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamówienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą zamówienie. Pokaż wszystkie posty

piątek, 7 grudnia 2012

Trąba do góry!

Mikołajki już za nami. Moje minęły bardzo miło, jednak dorwało mnie paskudne choróbsko i zwlekanie tyłka z łóżka stało się nie lada wyczynem :P Teraz (czyli kilka aspiryn, tabletek i herbatek później) jest już lepiej. Udało mi się nawet zebrać trochę energii i pojechaliśmy z M. do teściów :)
Mikołajkowe prezenty nie były może spektakularne, ale dały mi zdecydowanie dużo radości. Od M. dostałam czwarty, a zarazem ostatni tom serii Jarosława Grzędowicza pt. "Pan Lodowego Ogrodu". Była to dla mnie duża niespodzianka, ponieważ tak długo na niego czekałam, że zupełnie przestałam się interesować terminem jego wydania. Często wydawca zawodził mnie również, ponieważ ciągle wznawiali książki zmieniając przy tym ich oprawę graficzną. Zwykle nikt nie zawracał sobie głowy kontynuowaniem pewnego wzoru okładek; wprowadzali nowe i nie przejmowali się czytelnikami, którzy płacili za serię książek. Byłam przekonana, że tak będzie i tym razem, a mój czwarty tom będzie odstawał od reszty. Ktoś w Fabryce postanowił jednak pomyśleć logicznie i wydać książkę również w "starej" wersji. Sprawili mi tym ogromną radochę :) Teraz ta ponad 800 stronicowa "kobyła" idealnie wkomponowuje się we wcześniejsze tomy. 
Dzień Świętego Mikołaja to jednak nie tylko otrzymywanie prezentów, ale także ich dawanie. M. dostał ode mnie świetne bokserki ozdobione wzorem Supermana :D Śmiechom i żartom po założeniu tej "super bielizny" nie było końca. 

Szósty grudnia w tym roku zaczął się dla mnie, o wiele wcześniej, bo już w listopadzie. To własnie wtedy sporo osób złożyło u mnie prezentowe zamówienia. Jedną z nich była Miss_Kerly, która poprosiła mnie o stworzenie...słonia! Ale tym razem nie zakładkowego, a maskotkowego. Miał być on podarunkiem dla  malucha o imieniu Bartek. Po zatwierdzeniu przez nią mojego projektu i dogadaniu szczegółów zabrałam się do pracy. Po raz pierwszy szydełkowałam tak dużą maskotkę. Słoń mierzył ponad 30 centymetrów i koniecznie musiał być zielony :)
Postanowiłam dodać również mały akcent od siebie. W związku z nadchodzącym chłodem, słonik otrzymał ode mnie fioletowy szalik zapinany na gwiazdkowy guziczek.

Oto zielony "trąbacz" w całej krasie :







Fantek, bo tak nazwany został słoń, dotarł już do Bartka i jak ujęła to Kerly:
"Ulubiona zabawa Bartka z Fancikiem to macanie jego trąby i uszu :D"
Bardzo cieszę się, że stworzona przeze mnie zabawka dała małemu trochę radości :)
Słoń Fancik w swoim nowym domu (dzięki uprzejmości Miss_Kerly)

Bartek z Fancikem (dzięki uprzejmości Miss_Kerly)
Mam nadzieję, że kilka innych prezentów stworzonych przeze mnie w ramach  zamówień na Święta Bożego Narodzenia, również dadzą obdarowanym wiele uśmiechu! A skoro mowa o innych zamówieniach - już niedługo pokażę wam wymianę, jaką zrobiłyśmy z Ben jakiś czas temu :)

Pozdrawiam gorąco spod kołdry! ;)

środa, 28 listopada 2012

Na zamówienie Dagmary :)

W okresie przedświątecznym mój terminarz jest dość zapełniony. Zwykle zostawiam ten czas na realizację zachcianek i zamówień moich znajomych, bo często "budzą się" w ostatnim momencie i proszą mnie o wykonanie prezentów dla swoich bliskich. W tym roku postanowiłam nie dać się sterroryzować i uprzedzałam już w październiku: "chcesz prezent? masz czas do końca listopada. Potem nie robię!". Jak się okazało - metoda poskutkowała :) Wszyscy znajomi, którzy zgłaszali się zwykle w ostatniej chwili pozałatwiali wszystko o wiele wcześniej! Ale dość tego mojego spamu ^^" Zamówienie na świąteczne prezenty złożyła u mnie również Dagmara :) Na jej życzenie stworzyłam dwie zakładki. Pierwsza przedstawia Wiktora czyli ulubioną zabawkę jej córeczki, a druga to kotek, koniecznie w łaty!
Oto efekty moich robótek:

Wiktor oryginał i moja zakładkowa wersja




A oto kiciuś wydziergany specjalnie dla mamy Dagmary




Przesyłka dotarła do klientki i przypadła jej do gustu. Teraz zakładki czekają na moment wręczenia ukryte w tajemniczym schowku ;)

Nie było to jedyne "zlecenie" jakie dostałam :) Miss_Kerly zamówiła u mnie...słonia! I to nie zakładkowego słonia, a maskotkę. Pokażę go wam już niedługo. 

Pozdrawiam gorąco!